TAG | rozrywka
Z cyklu – znalezione w sieci.
Ostatnio próbowałem komuś udostępnić krótki filmik. Niby nic trudnego ale okazało się, że konwersja do formatu, który otworzy się zawsze i wszędzie jest prawie niemożliwa. Z pomocą przyszedł mi Flowplayer, odtwarzacz flashowy zagnieżdżany w stronie. Wygląda tak:
I problem rozwiązany.
P.S.
Scena pochodzi z serialu Mentalista, o którym wcześniej pisałem. Pozwala załapać trochę klimat serialu. Polecam obejrzeć filmik. ;-)
Seriale… Są seriale i seriale. Nie mam tutaj na myśli oczywiście “M jak miłość” bo to kompletna żenada. Czasami w telewizji pojawiają się interesujące przypadki. I takim dla mnie właśnie jest Mentalista.
Głównym bohaterem jest Patrick Jane. Jak sam mówi – kiedyś udawał medium w telewizyjnym programie. Po tym jak jego żona i dziecko zostają zabici przez seryjnego mordercę, “czerwonego Johna” Patrick postanawia przestać oszukiwać ludzi i zatrudnia się jako konsultant w CBI (Kalifornijskie Biuro Śledcze). Za pomocą wnikliwej obserwacji, spostrzegawczości, hipnozy, manipulacji czy innych technik psychologicznych pomaga rozwiązać trudne zagadki kryminalne. Robi to jednak w taki sposób, że ludzie cały czas zastanawiają się czy czasem faktycznie nie jest medium.
Mimo dużego podobieństwa do CSI i innych, serial i tak się wyróżnia. Chyba głównie za sprawą głównego bohatera, Patricka. To właśnie niezwykły sposób w jaki rozwiązuje sprawy morderstw przyciąga najbardziej. Do tego w czasie oglądania powoli poznajemy jego historię i niecierpliwie czekamy na kolejne fakty z jego mrocznej przeszłości.
Gorąco polecam!
P.S.
Serial właśnie jest pokazywany w Polsce na Canal+. Jeszcze tylko link: http://www.imdb.com/title/tt1196946/
Tak sobie szperałem w internecie (w którym tak przy okazji coraz trudniej znaleźć coś wartościowego w natłoku informacji) i zainteresował mnie jeden clip z youtube. Jakiś dziwny koleś śpiewał coś o Mieszku i Dobrawie. Szybko, z pazurem. Tekst był nawet zabawny, sam obraz dość chaotyczny i zwariowany. Pomyślałem sobie, że w sumie fajne to to ale nie wpadło mi do głowy, żeby się tym zainteresować jakoś bardziej.
Ostatnio wpadła mi jednak w ręce płyta Czesław Śpiewa – Debiut zawierająca wyżej wymienioną piosenkę.

Wczoraj, czyli 6 sierpnia 2007 roku postanowiliśmy razem z moją dziewczyną – Karoliną – udać się do Szczecina, żeby obejrzeć zlot żaglowców. Okręty były piękne, warto było tam pojechać. Oto kilka zrobionych przez nas zdjęć. Niedługo napiszę relację z całej wycieczki ;-)
|


rss
