Dawno się nie odzywałem więc czas coś naskrobać. Będzie raczej krótko i konkretnie. Od ponad miesiąca pracuję w sadzie i sprzedaję “jabłka”. Ale nie takie do jedzenia. Zostałem zatrudniony w salonie iSpot i sprzedaję produkty firmy Apple, co bardzo mi odpowiada. Robię coś co przychodzi mi z łatwością i daje dużą satysfakcję.
Firma daje nawet możliwość rozwoju i byłem już na pierwszym szkoleniu w najludniejszym mieście Polski – Warszawie. Dzięki temu zdobyłem swój pierwszy certyfikat:

Nauczyłem się obsługi zaawansowanego i profesjonalnego programu do montażu i obróbki video – Final Cut Pro 7. Kurs był bardzo fajnie zorganizowany i prowadzony, ludzie w iSpocie w Arkadii spoko. Wszystkich serdecznie pozdrawiam. A co do Warszawy? Była taka jak się spodziewałem – duża, brudna i nudna. Jedyne czego można im zazdrościć to metro. Świetny środek transportu. I to by było na tyle!
Bez odbioru…
Komentarze
<< GG


rss
